Jeśli nie poznaliście jeszcze urządzenia Micromega M-One 100, zapraszamy do przeczytania z recenzji i testu przeprowadzonego przez portal StereoLife.

 

„M-One 100 to system all-in-one, który faktycznie może pełnić funkcję domowego centrum rozrywki. Przynajmniej tej związanej z muzyką, choć nie tylko. Urządzenie dysponuje rozmaitymi wejściami, zarówno analogowymi, jak i cyfrowymi. Możemy więc podłączyć do niego niemal wszystko - smartfon lub tablet, komputer, konsolę, a nawet gramofon z wkłądką MM lub MC.”

 

„Micromega M-One 100 to kawał porządnego sprzętu. Widać tu nie tylko pomysłowość, ale też sporo nowoczesnej technologii, dbałość o detale i coś, co nazwałbym zrozumieniem potrzeb wymagającego klienta. Ludzie, którzy sięgną po to urządzenie nie muszą się znać na klasach pracy wzmacniaczy. Wystarczy, że będą chcieli zbudować w swoim salonie nowoczesny i luksusowy system stereo, który odtworzy muzykę z dowolnego źródła, a do tego sprawdzi się jako nagłośnienie podczas wieczornych projekcji.”

 

„M-One 100 to jedno z tych urządzeń, którym ewidentnie chce się grać, a to już samo w sobie zapowiada ciekawe wrażenia odsłuchowe. Sprzęt nie robi nam łaski, że w ogóle cokolwiek z siebie wypluwa. Wręcz przeciwnie - startuje do każdego impulsu i stara się zapewnić nam świetną zabawę. Po kilku przesłuchanych utworach, zacząłem się zastanawiać co potrafi w tej dziedzinie droższy model M-One 150, dysponujący o połowę wyższą mocą wyjściową. No bo skoro już tańszy system tak ładuje, to jego większy brat powinien dosłownie wyrywać membrany z głośników.”

 

„Wygoda, funkcjonalność, świetne wzornictwo, nowoczesna technologia i rasowe brzmienie zmieszane ze sobą i zapakowane do jednego, pięknego pudełka. Takich urządzeń nie da się nie lubić.”

 

Cały artykuł dostępny jest tutaj:Micromega M-One 100